Nie je­stem po­kro­jem czło­wieka, który wzru­sza się po obej­rze­niu róż­nych hi­sto­rii z ży­cia wzię­tych, ale ten fil­mik za każ­dym ra­zem wy­ci­ska ze mnie łzy. Więk­szość lu­dzi roz­kłada ręce, bo są bez­radni wo­bec co­dzien­nych dni… ten czło­wiek nie może roz­ło­żyć rąk, bo ich nie po­siada, ale za to po­trafi żyć, peł­nią szczę­ścia! Zo­bacz­cie sami…

De­dy­kuje ten film wszyst­kim osobm, które wiecz­nie na­rze­kają, za­miast ru­szyć dup­sko i iść na przód…